Nieopisanie

większość czasu śpię budzą mnie
światła czyjeś ręce nie wstaję
widzę jak patrzy wiosna codziennie
przemywam oczy w jej myślach

odróżniam ciszę drzew i rzeki
przenosi mnie na brzegi ust
miejsce po dotyku i piasku
który zostawił wiatr
wygnany z serca

czuję smak nieba zagryzam
chlebem i solą gdy słońce
otwiera okna ptakom spróbuję
się obudzić z mgieł i cieni
zaciśniętych w dłoni